|
Wątek:
|
Czy Krynica Morska zdobędzie status kurortu?
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.1.46.*
|
Data wysłania:
|
2009-05-12 11:49
|
Temat:
|
bar KOGA(na statku)nie polecam
|
Treść:
|
1)trzy krotnie proszona kelnerka o sprzatniecie ze stołu po poprzednich klientach 2)dwu krotnie proszona o wytarcie ze stołu jak juz poprosilismy inna pania to podeszła i po przetarciu 1/5 zapytała czy dalej tez wytrzec (widoczne plamy....) 3) straszne oszukaństwo na wadze ryb!!!!Jak możliwe, ze obiad z rybami o podobnej wadze i cenie dla dwóch osob raz kosztowal ok 40zł a drugi raz ok 100zł????
|
Odpowiedzi:
bar KOGA(na statku)REWELACJA!!!!! [2009-07-11 14:11 83.143.138.*]
Zacznijmy od teg e Koga jest barem wiec kto wymaga kelnerek! jest to bar samoobslugowy!!!!Co do cen potraw to oczywista rzecza jest waga i produkt ktory zamawiamy.Sa niestety osoby ktorzy tego nie rozumieja bo.....trzeba troche pomyslec.Ja jestem czesto na Kodze i bardzo sobie chwale uwazam ze nie ma lepszego baru w Krynicy!!!!! I bardzo polecam!!!!! odpowiedz »
bar KOGA(na statku)REWELACJA!!!!! [2009-08-16 18:04 89.229.134.*]
Nie chrzań człowieku, przeczytaj wątek " KOGA NA DNO". A brak paragonów czym wytłumaczysz. Jak się kiedyś zbiorę to sam spalę tę budę oszustów. odpowiedz »
bar KOGA(na statku)REWELACJA!!!!! [2011-07-21 13:59 178.42.211.*]
Byłam ze znajomymi w barze KOGA w Krynicy Morskiej w dniu 10 lipca 2010r. Żeby złożyć zamówienie czekaliśmy ok 30 minut, na posiłek czekaliśmy trochę dłużej. Ryba w pergaminie smaczna,frytki i surówka nie do przełknięcia.Porcja ryby wizualnie mała na talerzu - na karteczce,która odgrywa rolę paragonu urosła do ponad 0,5 kg.Za ową rybę,porcję frytek,surówkę i kawę latte (rachunek razy 2 ,bo z mężem) zapłaciłam 135 zł. O płatnej toalecie,gdzie chciałam umyć ręce przed posiłkiem nie wspomnę. Paragonu nie otrzymałam,nie wiem czemu bo wyjaśnienia były dość zawiłe. W każdym razie paragon na kawę,którą wypiłam był wystawiony kilka godzin wcześniej niż w ogóle dotarłam do tej miejscowości. Tego miejsca nie polecam nikomu.Sprawę paragonów zgłosiłam do Urzędu Skarbowego w Malborku a toalet w Sanepidzie. Uważam,że tak powinniśmy załatwiać sprawy z nieuczciwymi osobami,w przeciwnym razie właściciel baru Koga będzie naciągał kolejne osoby. Pozdrawiam i życzę stołowania się w przyjemniejszych miejscach. Dagmara z Łomży odpowiedz »
bar KOGA(na statku)REWELACJA!!!!! [2011-03-13 10:45 188.33.217.*]
Polecam obsługa bardzo sympatyczna a jedzenie świeże i bardzo smaczne oraz za co duży plus, że podawane na talerzach a nie na jakiś tackach , a rachunek i paragon dostałem ! Jak bende w Krynicy na pewno tam jeszcze zajdę. odpowiedz »
bar KOGA(na statku)nie polecam [2009-05-28 22:24 77.112.67.*]
owszem jest to możliwe skoro zamawia Pan/i fladre lub halibuta to jest znaczna różnica w cenie i wadze. Tak jak kilo jabłek czy moreli jabłek będzie mniej to chyba jest logiczne (a jednak ludzie mają z tym problem) Pozdrawiam. odpowiedz »
bar KOGA(na statku)nie polecam [2009-08-16 18:12 89.229.134.*]
HAHAHAHA Człowieku, spróbuję ci to wyjaśnić. Kawałek np. flądry wielkości dłoni dorosłego mężczyzny gdzie indziej (w wielu krynickich barach) waży ok. 35 dkg, a taki sam kawałek takiej samej ryby w extra barze KOGA ( hihihihi....) waży 65 dkg. A kiedy poprosisz o paragon to ci pani eminencja kelnerka powie że ni huhuhu.... ( pisałem wcześniej). Chyba jesteś właścicielem tego bajzlu... Zamknij go, bo zrobi to inspekcja pracy, albo inspekcja handlowa, albo sanepid... I każda z tych instytucji będzie miała 10 )lekko licząc) powodów, aby ci zamknąć ten zafajdany, złodziejski bar. Bywaj. Ozięble żegnam. odpowiedz »
|