|
Wątek:
|
WYTWÓRNIA WYPRAW
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.29.206.*
|
Data wysłania:
|
2009-01-09 11:51
|
Temat:
|
WYTWÓRNIA WYPRAW sylwester 2008/2009 w Transylwanii
|
Treść:
|
Nie mogę sie nie zgodzić z Panem, ze to przerzucanie się argumentami nie ma sensu, ponieważ mieliśmy zdecydowanie odmienne oczekiwania odnośnie tego wyjazdu. Zważywszy na to, że był to wyjazd sylwestrowy, moim głównym priorytetem była dobra zabawa(nie utożsamiam jej bynajmniej z chlaniem ale tak, piliśmy sporo bo czemu nie...).Nie przeszkadzało mi to bynajmniej zwiedzać, robić zdjęć, słuchać przewodnika itp itd. Nie wątpię, że Pan tez wyjechał, żeby się dobrze bawić, ale jak widać mamy troszkę inną definicje słowa zabawa. Wydaje mi się, ze moje stanowisko nie jest odosobnione - stąd tyle wpisów tutaj... Panom kierowcom już odpuszczę(ale prawdą jest ze wykazywali sie złośliwością od samego początku co rykoszetem trafiało także w Bogu ducha winne osoby...) Nie odpuszczę sobie jednak planu wycieczki - 2 noclegi w Klużu, potem cały dzień rypania sie autokarem do Sighosoary, kilka godzin w hotelu i powrót do Klużu zeby się przespać kilka godzin i jechać do Polski - idiotyzm totalny(niestety nie mogę tego nazwać inaczej). Można to było zrobić zupełnie inaczej - wracać do kraju z Sighosoary a w Klużu przesiedzieć całe trzy noclegi. Mniej byśmy się zmęczyli, zobaczylibyśmy gród Draculi za dnia i generalnie mielibyśmy więcej czasu dla siebie. Cenowo wyszłoby tak samo. więc w czym problem? Pozdrawiam serdecznie Łukasz
|