WYTWÓRNIA WYPRAW sylwester 2008/2009 w Transylwanii
Tematyka:
jol, sprawa jest :P
to, ze bylo pijanstwo, to chyba logiczne - kto jedzie na sylwester jesc ciastka i pic herbatke? no sorry, ale profil to glownie byli studenci, w dodatku pijacy. jakos nie widze, zeby organizatorzy zabraniali doroslym ludziom robic co chca, jezeli sami twierdzili ze prawie wszystko jest we wlasnym zakresie. i to mowie ja, ten od kolawki i borygo.
organizacja wycieczki? jaka organizacja? :o przyjezdzalismy o barbarzynskich godzinach, wstawalismy zanim sie niektorzy polozyli spac, orgowie olewali program, w jakims zamku sam musialem jedna grupe oprowadzac, bo zamiast z nami, to panowie i pani-niemowa poszli sobie w inna strone niz grupa! sylwester zalatwialismy sami (ja, lukasz i karolek), a jak juz zalatwilismy to nikt nie poszedl :P mi tam rypka, bawilem sie przednie w obsession, jedna z lepszych imprez sylwestrowych jakie widzialem :]
mili kierowcy - tu sie nawet dluzej zatrzymam. syf zaczalem robic dopiero, gdy oni stali sie niemili. no sorry, nie puszczamy filmu, nie puszczamy muzyki, nie zatrzymujemy sie na sikanie, do ludzi w autobusie mowimy 'stul morde' (dobrze ze mnie trzymali, bo bym sie przeszedl i zostal pewnie na komisariacie), a zreszta, kto byl w drugiej grupie, to wie co sie dzialo.
zreszta, szkoda marnowac klawiatury na ten wyjazd. zdecydowanie nie polecam ich jako organizatorow, samemu mozna lepiej i w podobnej cenie z tego co mi sie wydaje. o samej wycieczce natomiast nie powiem zlego slowa - kto mnie pamieta, ten wie ;)
a teraz oddajcie moja kolawke i dildo :P