Przekraczanie granicy w Tatrach
Tematyka:
Przekraczanie granicy w Tatrach
Polska i Słowacja są członkami UE i w związku z tym musi respektować postanowienia Traktatu ustanawiającgo WE i innych aktów prawa pochodnego WE. Traktat ten wprowadza jako jedną z fundamentalnych zasad - zasadę swobodnego przepływu osób wzmocnioną Układem z Schengen. Wszędzie tam gdzie są wyznaczone drogi spotykające się z dwóch stron w jednym miejscu granicznym, obywatele państw członkowskiech mogą przekraczać je bez jakiejkolwiek kontroli[ mogą być wyrywkowe ale nie na granicy i tylko uzasadnione przypadki]Państwa mogą wprowadzać w tym zakresie czasowe ograniczenia ze względu na bezpieczeństwo, porządek i zdrowie publiczne. Nie mogą na podstawie decyzji administracyjnej wskazywać, że "tą drogą możesz a tamtą nie". To byłoby nadużycie i złamanie przwa wspólnotowego. I nawet jeśli by się powołali na jakieś względy przyrodnicze, to logiczne w świetle prawa byłoby, że powinni zamknąć szlaki dochodzące do punktów granicznych z dwu stron. Bo nie może byc w Unii Europejskiej tak, że Polska zakazuje przekraczania granicy w tym jakimś miejscu, gdyż mamy prawo do wyjazdu, którego nam ograniczać co do zasady nikt nie moze[tylkosąd w okreśonych syt.]Dalej- nie może byc sytuacji gdzie my po przekroczeniu granicy na znakowanym szlaku, znajdując się na terytorium Słowacji jesteśmy oskarżani o bezprawne przebywanie, bo nie przekroczyliśmy granicy tam gdzie chcieli. W ten sposób złamanoby Prawo UE, ugruntowane orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Jako zasadę wielokrotnie wskazuje on na podstawie TWE, że państwo przyjmujące[Tu w uproszczeniu Słowacja lub Polska] musi traktować cudzoziemców z innego państwa członkowskiego UE w taki sam sposób jak własnych obywateli. I tu nie mogą nam powiedzieć że ty Słowaku do punktu granicznego możesz wejść po tym znakowanym szlaku , a ty Polaku nie możesz po nim zejść bo TPN czy TANAP nie pozwolił przekraczać tu granicy i vice versa. Skoro tamtą drogą może Słowak wejść do punktu granicznego, to ja mam prawo przekroczyć granicę i tą drogą zejść(jeśli się one łączą w jednym punkcie)[vice-versa] i przebywać czasowo na terytorium Słowacji bez spełniania jakichkolwiek wymogów administracyjnych. W przeciwnym razie jest to ewidentne łamanie swobody przepływu osób i napewno pozytywne rokowania na rozwiązanie sprawy przed ETS. Chrońmy przyrodę Tatr[ tu szczególnie slowackich, mniej uczęszczanych], nie niszczmy jej schodząc ze szlaków, ale gdzie sa znakowane szlaki to są, a prawo jest prawem. Ważne żeby niektóre osoby miały tą kwestię na względzie,