|
Wątek:
|
Hotelarze będą się licytować o gości?
|
Autor:
|
Czytelnik IP 176.111.24.*
|
Data wysłania:
|
2014-02-04 11:34
|
Temat:
|
Nowy serwis rezerwacyjny
|
Treść:
|
Inna sprawa, czy właśnie w takim niewielkim miasteczku, zapewne uroczym, jednak nie wyróżniającym się niczym szczególnym pod względem turystycznym ten drugi hotel (lik) był potrzebny. Noooo ale jak ktoś się uprze to nie ma rady. Sprzedawanie usług po kosztach to tylko chwilowe rozwiązanie i niechybnie doprowadzi do bankructwa. Albo właściciel wywali na bruk pracowników i sam będzie pracował. Z całą pewnością zarobi na siebie. Interesu oszałamiającego nie zrobi ale się utrzyma. Co tylko z tymi ludźmi. Dla właściciela najważniejsze jest utrzymać się, to zrozumiałe. Tylko czy na tym ma to polegać????? Nie chcę idealizować, sam jestem w podobnej sytuacji i wcale nie jest mi łatwo. Uważam, że lokalni włodarze powinni inspirować do inwestowania w swoim terenie, nakłaniać, tworzyć dobry klimat dla inwestorów. W końcu tworzą miejsca pracy. Ale powinni wiedzieć w jakim kierunku inwestycje iść powinny. Najlepszym negatywnym dowodem jest przytoczony Twój przypadek. Pozornie trzeba by się cieszyć z budowy tego drugiego hotelu ale czy na pewno???? Pozornie jest to korzystna dla klientów, ale czy na pewno??? Utrzymanie hotelu to są koszty, po 10 latach trzeba zrobić lifting, przez 10 lat trzeba odnawiać. Nie jest odosobniony przypadek śladów butów traktorków na ścianie na wysokości 1,5 m. Poobijane narożniki, spalony czajnik, bo jakiś dureń mleczko sobie zagotował, czy przerżnięte biurko, bo zamiast zjeść w hotelowej restauracji śniadanie to rżnie się chlebek na biurku, a co to, zapłaciłem. Trudne sprawy. H3*
|