|
Wątek:
|
Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze?
|
Autor:
|
Czytelnik IP 89.72.238.*
|
Data wysłania:
|
2013-08-04 16:39
|
Temat:
|
Czy ktoś może powiedzieć coś pozytywnego o Almaturze?
|
Treść:
|
Byłam raz w życiu na obozie z almaturu i już nigdy stamtąd nie pojadę!. Nawet nie wiem od czego zacząć. Byłam we Francji w Cagnes Sur Mer na 9 dni autokarem. To był mój najgorszy obóz !. Mam 17 lat i spodziewałam się jakiś imprez, albo choćby czasu wolnego. Zawiodłam się. Miasto bardzo spokojnie, po 23.00 nie spotka się nikogo na ulicy (obserwowałam z pokoju, ponieważ nie można było wychodzić z hotelu po 23.00). Wszyscy się cieszyli, gdy pozwolili wyjść samemu do sklepu (bo zawsze opiekunowie chodzili z nami) lub zejść z plaży na 20 min. Opiekunowie byli wrogo nastawieni do obozowiczów jak i do ich pomysłów. Nikt się nigdy nie zapytał co chcemy robić. Wszystko było narzucone.Na zbiórki trze było być punktualnie, bo inaczej kazali robić przysiady, biegać a najgorszą rzeczą (która akurat spotkała mój pokój) było mysie naczyń n stołówce. Jedzenie było średnie, lecz kucharki okazały się najlepszymi osobami na tym obozie. Bardzo miłe i sympatyczne. Tylko do jednej rzeczy nie mogę się doczepić- hotelu. Są tam apartamenty 60 m2, jednak gdy się mieszka w nich w siedem osób i tak są małe. Kaucja wynosi aż 30 euro (oddają w ostatni dzień). Na koniec obozu kadra kazała posprzątać nam cały apartament ( włącznie z myciem podłóg i okien). Wycieczki które są opisane w katalogu wyglądają zupełnie inaczej. Są bardzo drogie, a i tak trzeba za wszystko płacić osobno, więc wychodzi na to że płaci się za autokar. Ogólnie to było beznadziejnie. Jeżeli ktoś na dziecko w wieku 15+ to nich nie posyła tam dziecka, ponieważ się strasznie wynudzi.
|