Sky Club na kruchym lodzie
Tematyka:
Obserwuję ten turystyczny grajdołek od baaardzo dawna jako agent. I każdego roku potwierdza się moja teza, że tam gdzie forma przerasta treść koniec może być tylko jeden. Taki sam finał czeka wszystkich obecnych tuzów, i TO, i superagentów internetowych.
Zarozumiałość, pycha granicząca z ślepotą i totalna ignorancja, i klientów, i starych sprawdzonych agentów. Najważniejsze są wskaźniki, przyrosty i komunikaty pełne pseudostatystycznych bzdur.
Życie rządzi się jednak swoimi prawami. I nie trzeba być supermanagerem by poprowadzić średniej wielkości firmę TO (dużych w Polsce nie ma). Wystarczy chodzić po ziemi i myśleć jak człowiek.
Na horyzoncie już widać następnych w kolejce do turystycznego archiwum ale my, starzy agenci jeszcze wielu przeżyjemy. Klienci zawsze będą naszymi klientami a nie n-rami w "produkcyjnych korporacjach" lub turystycznych, internetowych atrapach.