Intercity okrada pasażerów.
Tematyka:
Konduktor może się pomylić.
Ja miałem następującą sytuację jechałem sobie EX Małopolska z Przemyśla i kupowałem bilet u konduktora. To było zaraz po zmianach cen miejscówek z 9 zł na 10 zł.
Przez pomyłkę konduktor wpisał cenę miejscówki 9 zł i tyle samo pobrał.
W Rzeszowie chyba załoga się zmieniła i za Tarnowem znowu konduktor sprawdzał bilet.
Tak samo było za Krakowem znowu zmiana i kontrola biletów. Tym konduktor, który sprawdzał bilet zauwałył błąd pierwszego konduktora, i poprosił bym uiścił 1 zł bez dodatkowych opłat za przejazd. Powiedziałem, że to nie moja wina, że taniej kupiłem bilet.
Powiedział, że może nie pobierać 1 zł, ale będzie musiał zatrzymać ten bilet i prawdopodobnie panu z PR, który wystawiał zostanie obniżona premia. Następnie dodał, żebym się zastanowił co wybieram a on jak skończy kontrolować bilety do do mnie wróci.
Jakiś czas po tej kontroli, przyszli rewizorzy, którzy dopatrzyli się, tego, że pierwszy konduktor źle wypisał bilet.
Rozkazali mi dopłacić 1 zł + karę za brak ważnego biletu.
To mnie rozzłościło. Poprosiłem o interwencje kierownika pociągu.
Rewizor powiedział do drugiego, że po co ma wołać przecież my tu jesteśmy na d kierownikiem pociągu.
Ja nie chcę płacić i jak panowie nie zawołają kierownika to złożę na panów skargę.
|To chyba ich przekonało bo jeden z nich poszedł po kierownika pociągu.
Okazał się nim konduktor, który przed chwilą sprawdzał mi ten bilet.
Kierownik przeprosił za tą sytuację i spytał się rewizorów czy może wypisać bilet dopłaty na własny koszt.
Jeden z rewizorów zaśmiał się i powiedział, że sobie nie będą swojego chleba oddawać i napiszą na wszystkich trzech konduktorów.
Nic dziwnego, że później konduktorzy się boją i nie chcą przymknąć oko na drobne niedopatrzenia. Mając takich zwierzchników też bym się bał.