|
Wątek:
|
Biuro podróży But
|
Autor:
|
Czytelnik IP 89.161.30.*
|
Data wysłania:
|
2011-08-02 15:19
|
Temat:
|
Biuro podróży But
|
Treść:
|
Obóz młodzieżowy w Bułgarii.Najgorsze wakacje mojego dziecka. Byle jaka organizacja,całkowity brak opieki i nadzoru na miejscu. Obóz wyłącznie dla zdegerowanej młodzieży ,której nawet nie zamierzają temperowć "opiekunowie".Warunki lokalowe i wyżywienie -zawyżone jak na taką cenę.Całkowicie zmarnowany czas i pieniądze.
Wszystkim rozsądnym rodzicom polecam omijać szerokim łukiem to biuro.
|
Odpowiedzi:
Biuro podróży But [2011-08-06 23:19 178.36.228.*]
podpisuje sie pod tym, obóz na sycyli, warunki i zachowanie wychowawców identyczne, brak koktroli nad młodzieżą, kto nie pił, nie istniał, kadra opalała sie , reszta robiła co chciała, zastanawiające, że alkohol mógł w sklepie ośrodka kupić każdy, pieniadze wyrzucone wbłoto, szkoda moich nerów odpowiedz »
Biuro podróży But [2011-12-30 10:23 83.31.238.*]
Z przykrością stwierdzam, że musiały Panie trafić wyjątkowo nieszczęśliwie. Moja córka pojechała do Bułgarii z obawą, że towarzystwo może nie być odpowiednie (pijąca, paląca młodzież). Na szczęście okazało się, że kadra, choć w młodym wieku, potrafiła sobie poradzić z wszelkimi problemami. Zaś rówieśnicy zachowywali się nienagannie. odpowiedz »
Biuro podróży But [2011-12-30 23:40 31.6.130.*]
Wnuczek może miał problemy z adaptacją w nowym środowisku i w kontaktach z innymi dziećmi... Bo jak inaczej wytłumaczyć siedzenie w pokoju? No przecież go nie zamknęli... Ja bardzo fajnie wspominam wyjazd na narty do Livigno i Solden i nie zamieniłabym tego czasu za żadne skarby. Organizacja była świetna, nikt z nas nie nudził się ani minuty. Kto chciał przeginać z piciem i paleniem oczywiście mógł, ale takie nawyki i zachowania wynosi się z domu... odpowiedz »
|