|
Wątek:
|
O zagranicznych podróżach Europejczyków
|
Autor:
|
Czytelnik IP 80.81.2.*
|
Data wysłania:
|
2007-05-15 13:38
|
Temat:
|
Turystyka w Unii Europejskiej
|
Treść:
|
Nigdy nie bylam we Francji, ale mam codziennie stycznosc z francuskim goscmi. Pracuje od lat w Niemczach w branzy turystycznej. Mowie biegle po nimiecku, angielsku i hiszpansku, ale zadnym z tych jezykow nie potrafie sie z Francuzami porozumiec. Oni wyjezdzaja za granice i uwazaja, ze kazdy powinien rozmawiac po francusku. Moi niemieccy znajomi sa bardzo zadowoleni z pobytow w Polsce, bo niemal wszedzie mogli sie porozumiec po angielsku. Ciekawe ze wlasnie Francuzi sie z tego powodu obawiaja urlopu w Polsce. Mysle, ze z jezykami obcymi w naszym kraju wcale nie ma najgorzej. Pewnie, istnieja jeszcze statowiska w turystyce, ktore tradycionalnie zajmuja panie od czasow komunizmu. Wtedy nikt nie zaprzatal sobie glowy goscmi zagranicznymi. Te czasy sa juz przeszloscia, te panie rowniez...
|
Odpowiedzi:
Turystyka w Unii Europejskiej, c.d. [2007-05-16 09:03 85.168.136.*]
Pani jest jedna z tych osob, ktore pracujac w turystyce, posluguja sie biegle dwoma obcymi jezykami. Moja poprzednia wypowiedz nie opierala sie na podstawie wlasnych obserwacji, poniewaz ja we wlasnym kraju posluguje sie jezykiem ojczystym, i nawet mnie nie interesuje (jako przecietnego konsumenta polskiego we wlasnym kraju, czy pani po drugiej stronie biurka mowi po angielsku czy francusku). W wyrazonej opinii opieralam sie na pewnym programie w TV Polonia (nie pamietam dokladnego tytulu: bylo to "cos" w rodzaju "biznes w praktyce" (?). Prezentowana konkretnie Kolobrzeg (przepraszam, jesli kogos urazilam). Dalej nie bede kontynuowac. Nastepna obserwacja opierala sie na osobistej wymianie informacji z moim kolega, wlascicielem hotelu pod w regionie paryskim ( w okolicach Eurodisneyland'u), ktory zatrudnial na stazu studentow szkol hotelarskich. I to byla jego opinia. Oczywiscie podkreslil i docenil ogolna wiedze, wysoki poziom kultury generalnej, ale mala znajomosc rzeczy praktycznych (oczywiscie, sa studentami wiec skad maja miec praktyke). KOlega moj mial to porownanie z innymi stazystami . Nie mowiac, ze najlepszy poziom przygotowania do pracy reprezentuje szkola hotelarska w Lozannie . Jej absolwenci sa rozchwytywani do najlepszych hoteli (maja swietne przygotownie praktyczne, tak do pracy w hotelu (recepcja, praca na pokojach) jak i w gastronomii. Te praktyczne wiadomosci zyskuja na pierwszych trzech latach studiow, a na ostatnim, jezeli maja ochote kontynuowac, zajmuja sie "management" i z tymi kwalifikacjami maja uprawnienia do zarzadzania hotelami. Ale zanim dochodza do tego etapu, przechodza przez bardzo wszechstronna praktyke. Mozna wejsc na strone internetowa tej szkoly i zajrzec do programu. Ogladalam program w TV francuskiej dotyczacy powyzszej szkoly, ktora rowniez we Francji cieszy sie ogromnym uznaniem. Z powazaniem. Miroslawa Woroniecki odpowiedz »
prosze przysylac mi wypowiedzi uczestnikow forum [2007-05-16 09:13 85.168.136.*]
dla redakcji, prosze mnie powiadamiac o wypowiedziach w forum. Nieopacznie kliknelam w miejsce informujace o niewysylaniu dalszych wypowiedzi, ale to byla pomylka. Prosze tego nie brac pod uwage. Wasze Forum jest bardzo istotne i wypowiedzie czytelnikow sa interesujace. Dziekuje ponownie. Czytelniczka odpowiedz »
|