Inwałd zaprasza
Tematyka:
Nareszcie coś innego niż relacje o bombach i terrorystach.
Najsłynniejsze miejsca Egiptu widziałem.
Dawno temu w ciasnym tunelu piramidy Cheopsa jakiś nastoletni Egipcjanin klepnął moją córeńkę w pupę. Nie wiedziała, czy złościć się, czy być dumna. Miała jakieś dwanaście lat a poczuła się doceniona jako kobieta...
Co z przymróżeniem oka Nefrettete potraktowała.
Potem biegaliśmy przed świątynią Hatszepsut i po jej zakamarkach - egipskiej faraonicy, co brodę sobie niczym Sfinks przyprawiała...
Zaliczam się wraz z rodziną do drastycznej mniejszości - nie mieliśmy incydentów z Arabami. Może dlatego, że traktowaliśmy ich jak też ludzi?
Nawet poczucie humoru mają, a solidarność większą niż PiS z PO, choć to nic trudnego...