Uwaga! Serwis nie bierze odpowiedzialności za wypowiedzi na forum. Ewentualne naruszenia regulaminu serwisu prosimy zgłaszać Administratorowi po przez stronę Kontakt
|
Wątek:
|
Czechy: wypadek polskiego autokaru jadącego do Austrii
|
Autor:
|
Czytelnik IP 87.153.119.*
|
Data wysłania:
|
2011-02-10 13:30
|
Temat:
|
sindbad
|
Treść:
|
Gratuluje udanej podrozy z SINDBADEM, ja niestety nie mialam takiego szczescia. NIEDAWNO WYLATYWALAM SAMOLOTEM Z Frankfturtu, jeden pasazer spoznial sie na autobus z terminalu do samolotu, poczekano na niego az 10 minut i samolot wylecial z takim opoznieniem, nie powiedziano mu zlego slowa, a pozostalych pasazerow nawet przeproszono za te spoznienie. CZY U NAS JEST TAKIE ZACHOWANIE MOZLIWE, po doswiadczeniach z biurem SINDBAD smiem twierdzic, ze nie. Autobus po prostu uciekl mi sprzed nosa, podalam moj numer telefonu, ale oczywiscie nikt sie nie pofatygowal zeby do mnie zadzwonic. Czeka mnie jeszcz jedna podroz z tym biurem , nie mam innego wyjscia, ale juz boje sie tej podrozy. Pozdrawiam zadowolonych a przede wszystkim tych niezadowolonych. GESZU
|
Odpowiedzi:
sindbad [2012-03-15 20:05 31.62.43.*]
to kup sobie zegarek i przyjdz szybciej na przystanek. odpowiedz »
sindbad [2012-01-29 12:26 79.251.118.*]
Ostatnio moja corka jechala pierwszy raz z firma Sindbad,najprawdopodobniej tez ostatni.Nie moglam sie z nia skontaktowac w czasie podrozy ,poniewaz w autobusie zakazano uzywania telefonow komorkowych!!!powod?Zakloca prace urzadzen elektronicznych w autobusie!!!!Pierwszy raz sie z czyms takim spotkalam,na innych liniach nigdy czegos takiego nie uslyszalam,rozumiem w zakaz uzywania telefonow w samolotach,ale to wyjasnienie pilotki w sindbadzie ....no coz,nie bede tego komentowac.dana odpowiedz »
|