Co sądzicie o Biurze Fun Club z Poznania?
Tematyka:
Kilka uwag na temat wczasów w tym roku 6+4 w Chorwacji. Generalnie wczasy uznajemy za bardzo udane. Wspaniałe zakwaterowanie- dwa niezależne klimatyzowane pokoje na najwyższym piętrze z dwoma łazienkami, kuchenką oraz tarasem z cudownym widokiem na Adriatyk- za to należy się organizatorom największe uznanie. Bardzo miła obsługa na miejscu. Kuchnia typowa dla Chorwatów, a więc trochę mdła i monotonna, ale szybko się do niej przyzwyczailiśmy. Do najwspanialszych wycieczek zaliczyć należy Fish Picnic, gdzie miejscowa kapela, oraz wspaniały humor Polaków stworzył niezapomniany nastrój i znakomitą zabawę. Jest jednak sporo uwag, które kładą się cieniem na organizatorów. Przede wszystkim przejazd. Kto wpadł na pomysł, aby wyjazd z Warszawy rozpocząć w najgorszym z możliwych dni- w piątek po południu? Dodać należy, że podróż rozpoczęła się w pozbawionym klimatyzacji busiku, akurat w najgorętszy dzień w tym roku. Temperatura w busie była wyższa niż na zewnątrz, a kierowca twierdził, że klima działa tak jak trzeba-chyba nigdy nie jechał samochodem z prawdziwą klimatyzacją, bo trudno jest nazwać klimatyzacją nadmuch zewnętrznego powietrza i to tylko na pierwsze siedzenia. Pot lał się z nas przez 4 godziny jazdy do Katowic, a przed nami było jeszcze 24 godz. jazdy autokarem. Ten na szczęście okazał się bardzo wygodny. Problemy z klimatyzacją miały również pojazdy, z których korzystaliśmy na miejscu. Część pasażerów w tylnej części autokaru pozbawiona była już nie tylko klimatyzacji, ale nawet jakiegokolwiek nadmuchu powietrza. Autokar został wymieniony, ale za to w drodze dwukrotnie popsuł się bus, w którym jechała część wycieczki. Dodam tu jeszcze, że nie tylko transport lądowy szwankował. Podczas morskiej wycieczki awarii uległ statek. Na drugi czekaliśmy ponad godzinę na środku morza. Całe szczęście w tym, że humor wszystkim dopisywał. Kolejnym minusem jest to, że ostatniego dnia pobytu, wykwaterowano nas z pokoi o godz. 10 rano, a na autokar czekaliśmy siedząc na walizkach do godz. .... 20,30 !!! Niestety straciłem 1 cenny dzień mojego urlopu. Dziwi też trochę nazwa wczasów- 6+4. Jak rozumiem powinno być 6 dni lenistwa i 4 dni wycieczek... ale doliczyłem się ich tylko 3! W Chorwacji byliśmy po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni. Sam wyjazd z Fun Clubem pomimo wielu jeszcze niedopracowanych spraw oceniam na 5 z dużym minusem za organizację transportu. Podziękowania należą się również opiekunce Pani Dorocie, która w każdej chwili służyła poradą i pomocą.