|
Wątek:
|
Tatry: wycieczki musi prowadzić licencjonowany przewodnik
|
Autor:
|
Czytelnik IP 195.239.26.*
|
Data wysłania:
|
2010-06-16 03:24
|
Temat:
|
W Tatry z przewodnikiem
|
Treść:
|
Monika - nie przesadzaj. Parafie prowadziły,prowadzą i będą prowadzić wycieczki. Sprawa "może" ale nie musi, i nie wyląduje w Grodzkim. (KH)
|
Odpowiedzi:
W Tatry z przewodnikiem [2010-06-21 16:19 87.99.0.*]
Cytat:"Wycieczki, które nie mają licencjonowanego przewodnika są zawracane ze szlaków, a w skrajnych przypadkach karane mandatem." To by było ograniczanie zagwarantowanej konstytucyjnie wolności. Wszelkie zakazy - wolności wypowiedzi w miejscach publicznych i wolności poruszania się po szlakach turystycznych - to nic innego jak naruszanie obywatelskiej i ludzkiej WOLNOŚCI - są one niekonstytucyjne i nie do obrony przez TK. Jak nadgorliwi funkcjonariusze się przyczepią, trzeba odmówić przyjęcia mandatu. W sądzie już tak łatwo nie pominą stosownych zapisów Ustawy o usługach turystycznych i Kodeksu wykroczeń, które mogą dotyczyć co najwyżej wycieczek organizowanych przez biura turystyczne, a nie każdej wycieczki. A wtedy koszty postępowania + odszkodowanie za zakłócenie wycieczki z pewnością przemówią do pazernych. odpowiedz »
W Tatry z przewodnikiem [2012-10-04 19:12 83.7.208.*]
Uważajcie na przewodnika SZYMONA CIAPAŁĘ. Ten pan (dr z krakowskiejj AWF), przewodnik umówił się z nami, czyli grupą uczniów do Morskiego Oka ( 2012 r.). W kontakcie telefonicznym kazał przejść przez bramki, kupić bilety po czym ... WYŁĄCZYŁ telefon i kontakt się urwal a my zostaliśmy na lodzie!!!! odpowiedz »
W Tatry z przewodnikiem [2010-06-16 17:28 77.114.134.*]
Nie rozumiem, z podwórka bieszczadzkiego sprawa wygląda trochę inaczej. Bardzo duża część grup wędruje bez przewodnika, ponad to są liczni oszuście nie informujący klientów, że nie posiadają uprawnień przewodnickich, a pracujący jako przewodnicy. Co najgorsza są to często osoby bez doświadczenia górskiego (nie mówię tu o goprowcach, bo Ci są dobrze przygotowani mimo tego, że nie maja licencji). Nikt nikogo u nas nie sprawdza. Jeżeli chodzi zaś o parafie to bardzo często dla nich pracujemy. Nie wiem czy można uogólniać, równie często jak parafie, czy szkoły z usług przewodnickich nie korzystają biura podróży. odpowiedz »
|