Euro 2012 i jego skutki dla Polski
Tematyka:
""Stadion Narodowy ma być gotowy w połowie 2011 r. Potem odbędzie się na nim kilka imprez rozruchowych, by sprawdzić, czy wszystko działa, jak należy. Wiosną 2012 r. wszystko ma być zapięte na ostatni guzik, a w czerwcu stadion będzie świadkiem uroczystości otwarcia Euro 2012 oraz trzech turniejowych meczów. Kiedy światła zgasną, pojawi się pytanie: co dalej ze Stadionem Narodowym, na który wydaliśmy 1,7 mld zł? Nie może się skończyć tak jak w Portugalii, gdzie dwa obiekty (w Leirii i Aveiro), zbudowane na Euro 2004, przynoszą dziś gigantyczne straty i mogą być rozebrane. Wydatki poniesione na budowę stadionu nie mają szans się zwrócić, ale bieżące utrzymanie może być pokrywane z wpływów, i to nawet z pewnym zyskiem. Przy kosztach rzędu 30 mln zł, przychody mogą być o 20 mln zł wyższe - ocenia prezes Rafał Kapler.
Na razie są to zyski na papierze. W ostateczności po Euro 2012 zawsze będzie można wrócić do działalności, która przyniosła światową sławę Stadionowi X-lecia i wskrzesić Jarmark Europa. Azjatyccy handlarze bardzo by się ucieszyli.PS- Jeszcze się cieszy pan ekspert Bochenek , jego firma zarobiła dobrze.