|
Wątek:
|
ITAKA - opinie!
|
Autor:
|
Czytelnik IP 89.75.72.*
|
Data wysłania:
|
2010-01-03 14:40
|
Temat:
|
ITAKA - opinie!
|
Treść:
|
Z itaka wyjezdzalem jakis rok temu , na Teneryfe. Nasza wycieczka byla jedna za tanszych , jezeli nie najtansza oferta z tego biura. Luksusow nie oczekiwalismy , na miejscu okazalo sie ze jest wlasciwie lepiej niz sie spodziewalilsmy . Hotel , ktory na zdjeciach wygladal srednio ciekawie byl fakt , dosyc starym budynkiem , jednak zawsze dobrze posprzatanym a dodatkowo obsluga byla bardzo mila. Moze zbyt czeste bywanie w schroniskach turystycznych rozwija umiejetnosc doceniania gdzie sie spi ;) Jedzenia bylo naprawde sporo i niegdy nie mielismy z tym problemu, smaczne choc wiadomo ze nie jest to standart jedznia w dobrej restauracji :) Wyjazd przedluzono nam z powodu opoznienia samolotu (moja kolezanka miala identyczna sytuacje lecac z itaka ) Przed wyjazdem duzo czytalem negatywnych opinii o Itace i wlasciwie nic sie nie potwierdzilo. Gdyby nie opieka rezydenta. Na wstepie chcialbym powiedziec ze nie oczekuje jakiejs opieki nad soba na wyjezdzie i mam sie za czlowieka samowystarczalnego. Jednak zdazaja sie sytuacje gdzie opieka rezydenta jest niezbedna. Niestety nam sie taka przytrafila. W dniu odlotu przy odprawie paszportowej jedna osoba z naszego wspolnego 4 osobowego wyjazdu zorientowala sie ze zgubila paszport. Jedyny dokument ze zdjeciem jaki miala. Fakt , trzeba bylo lepiej pilnowac ale to nie zmienia wiele. Udalismy sie do pani rezydentki zeby poradzila co teraz robic ( przy przylocie nastraszono nas ze jak sie zgubi paszport to juz mogila) . I tu zaczynaja sie schody bo pani rezydentka mowi jedynia lakonicznie ze trzeba sie udac na posterunek policji w celu wystawienia jakiegos papierka. Zostawila nas z problemem kompletnie samych. Zostalem na walizkach pod oprawa paszportowa i czekalem na rozwoj sytuacji. W tym czasie kolejka odprawianych podroznych skurczyla sie do zera . Gdy jeszcze raz podszedlem do pani rezydent z pytaniem co robic ( godzina odlotu tuz tuz a ja stoje sam z bagazem 4 osob) uslyszalem zebym normalnie odbyl odprawe bagazowa , jak to zrobic z bagazem 4osobowym sie nie dowiedzialem. Ze juz nie wspomne o zostawieniu przyjaciol i dziewczyny z niewyjasniona sprawa. Na szczescie znajomi dogadali sie jakos z panami policjantami , choc do dzis nie wiem jak , podobno policja mowila jedynie po Hiszpansku. Ja rozumiem ze to byl trudny moment dla panie rezydent, odprawiala jednoczesnie cala grupe ale oczekiwalbym chocby minimum zainteresowania sprawa , co by nie mowic dosyc powazna. Wkoncu podejsc na posterunek i sprawdzic jak sie sprawa wyjasnie moze zajac doslownie chwile. Oprocz tego jednego incydentu wyjazd jednak zaliczam zdecydowanie na plus , moze to szczescie a moze z itaka jednak nie jest tak najgorzej
|