|
Wątek:
|
PIT chciałaby decydować, kto ma prawo działać w branży, a kto nie?
|
Autor:
|
Czytelnik IP 83.5.146.*
|
Data wysłania:
|
2009-08-14 19:18
|
Temat:
|
PIT i Fundusz Zabezpieczeń Turystycznych
|
Treść:
|
Zgadzam się, zgadzam. PIT, to siedlisko działaczy-krętaczy, no i oczywiście komuchów różnej maści. Niekoniecznie czerownych, bo komunizm według zasady: ktoś nam da albo komuś zabierzemy i obdzielimy się tym mniej więcej po równo - to ich sposób na życie. Gorzej, że mają klakierów-dziennikarzy, które to przydupasy za marny wyjazd do Afryki lub Bliskiej Arabii potrafią zjeść G. i napisać o tym co było i czego nie było. Ale za taki psi grosz korumpują się wszyscy. Przejrzyjcie tylko te niby pisma dla branży: "Wiadomości Turystyczne", "Rynek Turystyczny", "Świat Podróży". Jak w ktorymś numerze nie ma Janka, to jest od PIT-y połajanka. :-) Ostatnio widziano nawet dyrektora od marketingu jednego z wydawnictw na takim wyjeździe. Rozumiem, że dziennikarzyna pojedzie, bo przynajmniej popije za darmo, ale wydawca, prezes, czy dyrektor. Zresztą te szmaty turystyczne, to są tak małe, że jedna osoba jest tam prezesem, naczelnym redaktorem, dyrektorem, sprzątaczką, kierowcą i sprzedawcą reklam. To jedna sztama i kolesiostwo. Drodzy Państwo, nie dajmy się zwariować. Trzymajmy ze sobą sztamę w regionach i żadnych PIT-ów. Na to co się dzieje w warszawce i tak nie mamy wpływu. Zresztą po co ? Czy NAM przez ICH obecność łatwiej prowadzić interes ?
|