Tematyka:
>- Nie wiadomo, czy mają one wystarczające kwalifikacje do organizowania wypraw. Wyjazd z takimi ludźmi to samobójstwo - dodaje Ratajski.
no sorry, wydaje mi sie ze Ratajski przegiął mocno. Każdy kto jeździ w góry wie, że ryzyko istnieje niezaleznie z kim się idzie. Doświadczenie partnera jest nie do zignorowania oczywiście. Jednak przewodnicka blacha zdobyta w Sudetach, ma się ni jak do np. Kaukazu.
Ja bym raczej się kierował doświadczeniem organizatora a nie tym czy ktoś ma polską (sic!) licencję przewodnicką.
Szczególnie, że organizator, jak sama nazwa wskazuje ORGANIZUJE wyprawe, nie świadczy przy tym usług przewodnickich.
Any way, pachnie to wojną o kasę na rynku wypraw, a nie troską o bezpieczeństwo uczestników wypraw.
Takie mam wrażenie... :-(
J.K.