|
Wątek:
|
Call&Go
|
Autor:
|
Czytelnik IP 79.184.136.*
|
Data wysłania:
|
2009-07-22 23:42
|
Temat:
|
Call&Go
|
Treść:
|
Tylko że biuro podróży maksymalnie płaci 1500 netto i na dodatek super wykształconym osobom z doświadczeniem co najmniej 2 lata z branży, takie są realia, wykształcić musisz się sam ponieważ nikt niczego Cię nie nauczy dlatego do biura podróży powinny iść osoby tylko i wyłącznie z doświadczeniem!!! Szkoda że z wyższym wykształceniem można zarabiać tylko tyle :( ale to nie pierwsze i nie ostatnie biuro które się przewróci w tym roku, chociaż to moim zdaniem padło tylko i wyłącznie za sprawą Stanisława Szepczyńskiego "Prezesa Zarządu"
|
Odpowiedzi:
Call&Go [2009-07-23 08:34 83.19.137.*]
Zgadzam się z przedmówcą, winę za wszystko ponosi wymieniony wyżej człowiek, który kompletnie nie ma pojęcia o prowadzeniu interesów. Nie potrafi zarabiać i odpowiednio lokować pieniędzy, ale potrafi świetnie je wydawać i oszukiwać ludzi!!! odpowiedz »
Call&Go [2009-07-23 22:09 80.238.100.*]
Niezapłacone wycieczki klientów to niestety nie wszystko.... Pracownicy również nie otrzymali swoich wynagrodzeń:((( Ciekawe czy odzyskamy swoje pieniądze tak jak odzyskają je oszukani klienci? odpowiedz »
Call&Go [2009-07-24 02:57 79.184.116.*]
Pracownicy się starali, sprzedawali wycieczki. Zarówno oni jak i klienci zostali oszukani!!!! odpowiedz »
Call&Go [2009-07-23 22:04 80.238.100.*]
Niestety pomimo tak małych zarobków pracodawca i tak nie wypłacił wszystkim pracownikom należnych im wynagrodzeń :((( Czy my też odzyskamy swoje pieniądze tak jak Ci który kupili wycieczki i zostali oszukani? odpowiedz »
Call&Go [2009-07-24 12:45 83.31.245.*]
Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami. Też pracowałam w Call&Go. Zrezygnowałam (w sama porę!) ze względu na skandaliczne warunki: praca 12 h w hałasie i przeciągu za marne grosze. Już od dłuższego czasu było łatwo zauważyć, że ta firma ledwo się trzyma. Coraz więcej było telefonów i maili od touroperatorów w sprawie uregulowania płatności i od klientów, którzy zrezygnowali z wycieczki i od co najmniej miesiąca nie dostali zwrotu pieniędzy. Pracownik musiał sam zmyslać wytłumaczenie, bo przecież o kontakcie z szefostwem nie było mowy - jedyna możliwość, to przez e-mail, ale oczywiście w takich sprawach nigdy nie było odpowiedzi. Ja również wciąż czekam na ostatnią wypłatę - i chyba się już nie doczekam... odpowiedz »
|